Przejdź do głównej zawartości

Neurony lustrzane - MY LIFE'S BOOK


17 VIII 2014

Dzisiaj pozytywnie. Wiem, że to ja jestem kreatorem swojego życia i to ja mam największy wpływ na to kim jestem, kim chce być i jak wygląda moje życie i mój stan fizyczny i psychiczny. Skąd to wiem? Wiedziałam już wcześniej, bo zaczęłam się tym interesować ale wydaje mi się, że zaczęło się od filmu „Sekret”, który któryś z moich znajomych umieścił na facebook'u. Jednak była to wizja trochę utopijna, nie dokońca dla mnie zrozumiała, jakby trochę magiczna jakoby wszechświat czekał na spełnianie twoich życzeń. Pozostawało pytanie: ale jak? I dzisiaj zrozumiałam, dzięki filmikom Roberta Olińskiego – coach. Fajne w nich jest to, że przedstawiają wszystko, całe to zjawisko prawa przyciągania w sposób naukowy, przytaczając badania naukowe i cytaty największych nauczycieli świata. Wiadomo, łatwiej w coś uwierzyć jak się to coś rozumie ;)

Wszystko we Wszechświecie jest połączone ze sobą. I wszystko oddziałuje na siebie, niezależnie od odległości fizycznej.”

Wszystko we Wszechświecie składa się z atomów. Atom jednak nie jest najmniejszą cząsteczką we Wszechświecie. Wiemy, że mniejsze od niego są kwarki, no i sam atom ma jeszcze jądro, czyli jego wnętrze, które stanowi pustka-antymateria-czarna energia, która utrzymuje wszystko w ładzie i ruchu. Stąd stwierdzenie Einstein'a „Wszystko jest energią” E=mc2 (wszelka materia jest energią kwantową).
Myśli to energia – mają strukturę falową. Falę określamy według cech:
częstotliwość
długość fali
spektrum koloru
Nasze ciało to wibrujące fale energii.
Uwaga: Zdrowe komórki emitują inne fale niż chore! Choroba to zaburzenie energetyczne!
Umysł podświadomy znajduję się właśnie w komórkach naszego ciała!!

Jeśli prawidłowo wykorzystany, umysł jest wspaniałym narzędziem. Użyty nieodpowiednio, staje się destrukcyjny. A to samo w sobie jest chorobą.”

Od tego jaką energią wibrujesz w środku, na poziomie komórkowym, czyli tam gdzie znajduje się cały wzorzec energetyczny umysłu podświadomego, tak właśnie będzie wyglądało twoje życie.”

ZJAWISKO NEURONÓW LUSTRZANYCH
  • Nieszczęścia chodzą parami”jak to mówią, co okazuje się bardziej dosłowne niż by się mogło wydawać.

Twoje życie jest lustrzanym odbiciem Twojego Wnętrza.”
Co posiejesz to i żąć będziesz.”

To na czym się skupiasz, wzrasta w twojej świadomości. A co gości w twojej świadomości najczęściej, przekazywane jest dalej do podświadomości i tym sposobem kształtuje się prawda o twoim własnym świecie.”
- dr Gendlin

Chemia”, „Harmonia” lub inaczej nazywane „Dopasowanie”, które musi wystąpić pomiędzy różnymi ludźmi, jest krytycznym komponentem zdrowia umysłowego.”
- dr Dan Siegel

Od tego jaką energią wibrujesz w środku, na poziomie komórkowym, czyli tam gdzie znajduje się cały wzorzec energetyczny umysłu podświadomego, tak właśnie będzie wyglądało twoje życie.”

Zmiana życia nastąpić może przy zmianie wnętrza człowieka.”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bioenergoterapia - MY LIFE'S BOOK

31 VIII 2014 W piątek była moja trzecia wizyta u Jana Pawlika. Jeździmy aż do Olsztyna do bioenergoterapeuty. Nie chce zapeszać ale wygląda na to, że guz faktycznie się zmniejsza! Pierwsze dwie wizyty nie były zbyt owoce, obie z mamą byłyśmy uprzedzone do niego, po tym jak Dzik się zachował, obawiałyśmy się kolejnego naciągacza. Wygląda jednak na to, że coś dobrego zaczyna się dziać, zmieniłam się, jestem bardziej pozytywna, wyciszona, szczęśliwa i guz jest mniejszy. Ostatnio Pawlik powiedział, że wreszcie czuje, że chłonę jego energię, jeszcze niecałkowicie co prawda ale jakieś 80% biorę, a wcześniej byłam tak spięta i zablokowana, że nic nie szło. Cieszę się bardzo. Jest nadzieja i to wielka. Dużo pracy w tym mojej ale z jego ogromną pomocą. Jestem dobrej myśli, jak nigdy. 13 IX 2014 To co się teraz dzieje jest czymś niesamowitym. Guz tarczycy zmniejsza się!! Zmniejszył się po trzeciej wizycie u p. Pawlika z rozmiaru mniej więcej piłki do tenisa ziemnego w piłeczkę od p...

Niezapominajka - MY LIFE'S BOOK

12 VIII 2014 🔙 Od czego zacząć, by zacząć od początku... Zacznę może od pójścia na studia, październik roku 2012, Uniwersytet Medyczny w Warszawie. Szczerze powiedziawszy to najbardziej zależało mi na mieście, na tym aby była to właśnie Warszawa, miasto perspektyw, tam gdzie moje dotąd niespełnione marzenia mogą się ziścić, gdzie będę miała możliwości, w końcu wszystko dzieje się w stolicy. Chciałam też zacząć od początku, znowu... Znowu, bo podobne myślenie miałam wybierając liceum, czyli mieć „czystą kartę”, iść tam gdzie mnie nie znają, gdzie nie będzie żadnych moich starych znajomych lub będzie ich bardzo mało. Chciałam się odciąć od starego i zacząć nowe, świeże, być lepszą sobą i chyba też podświadomie lepszą od innych, tych moich starych znajomych, których gdzieś tam zostawiłam, bo mi nie odpowiadali, wydawali się fałszywi. Wierzyłam, że w innym miejscu będą inni ludzie, prawdziwi. Teraz wiem, że tak naprawdę ciągle uciekałam, coś nie wychodziło więc to rzucałam i szukałam ...